sobota, 18 kwietnia 2015

Upiekszanie od srodka.

O upiekszaniu siebie na zewnatrz ,czyli  o moich  kosmetykach  do make up pisalam w dwoch ostatnich postach. Teraz przyszedl czas na upiekszanie siebie od srodka.Od czego zaczac?.Od pozbycia sie zlogow, toksyn,zbednego tluszczyku i nadmiaru kilogramow. Jak to zrobic?.Podchodzilam do tego tematu w ubieglym roku ale bez zadowalajacych efektow.W tym roku zrobie to inaczej.Mam ksiazeczke  Pani Doktor Ewy Dabrowskiej "Przywracac zdrowie zywieniem".Mam ja od kilku lat, ale jakos do mnie nie przemawiala. Ulegalam reklamom srodkow odtruwajacych organizm.suplementom i  spalaczom tluszczu.
Wydawalam pieniadze na kolejne trucizny ladujac je  do mojego organizmu az sie zbuntowal.Mial racje.
Wracam do tej ksiazeczki,Tam jest wszystko.A zawarte jest tylko w dwoch rozdzialach.
1/Kuracja oczyszczajaca organizm.
2/Zdrowe zywienie.
Zaczynam od dzis kuracje oczyszczajaca organizm czyli diete warzywno-owocowa.
To moje dzisiejsze zakupy..Warzywa i owoce razem.

Tak wyglada okladka ksiazeczki o ktorej  wyzej pisalam .

Owoce to jagody , maliny ,melon, cytryny, truskawki i miod.Wiem ,ze sa one nie z ogrodu i ekologicznych upraw ,Ale to  juz jakis krok naprzod.Zaraz beda swieze z pola, i z ogrodu , wiec bedzie raj dla podniebienia.

Mam rowniez inna ksiazke (zdjecie nizej).Wprawdzie taka drastyczna dieta nie jest mi potrzebna ale jest w niej bardzo duzo wspanialych i latwych w przyzadzaniu przepisow na zdrowe i lekkie jedzenie.

Nie kupilam pieczarek, papryki , cukini, czerwonej cebulki i brokula , poniewaz musze zjesc to ,co dzisiaj  kupilam .Warzywa tez dlugo nie beda lezaly w lodowce a zamrozonych nie lubie.

A w tej ksiazce ponizej zakochalam sie.Wspaniale przepisy , ktore w latwy sposob mozna przeniesc  do naszej kuchni.

Uwielbiam gotowany seler, a z marchewki i lodyg selera zrobilam dzis na sniadanie koktail.Mloda kapusta z koperkiem bedzie na obiad.

Poszperam w necie i byc moze  znajde jakas ksiazke , ktora mi pomoze  wytrwac w  moim postanowieniu.

Tak wiec zielenina  zagoscila od dzis na dobre w moim menu.Zaczelam naturalnie od koktailu owocowo-warzywnego.
Zdrowego tygodnia Wam zycze.,A  moze ktos dolaczy do mnie i razem bedziemy  budowac na nowo nasze organizmy .W grupie sila.

7 komentarzy:

Matylda pisze...

od dawna jakoś tak mimochodem zmniejszałam dawkę mięsa w pożywieniu.Nie żeby wege specjalnie.
Tak wyszło.
Córka odrzuciła mięso - nie smakuje jej i tak jakos coraz częśćiej wiele wegańskich potraw u nas gości.
Pasztety np.Bardzo smaczne i zdrowe,zupy jarzynowe,a ,kasze częstym gościem są szczególnie jaglana - samo zdrowie !
Koktajli warzywnych nie lubię.Truskawki bym nie zjadła o tej porze roku - sama chemia.

Tak naprawdę to najlepiej jeść to co pasuje do danej pory roku.Czyli na przednówku jemy kiszoną kapustę i ogórcy oraz śledziki ;)
Wszystko inne pędzone sztucznie wiecej szkoda zrobi.Uwaga na sałatę.

wikera pisze...

Rany, jak ja Cię podziwiam! najlepszy czas na zaczęcie porządku w swoim organizmie to właśnie teraz, bo przez całe lato będzie rozmaitość wszystkiego, jesienią tym bardziej, a do zimy daleko i pewnie do tego czasu przestanie Cię ciągnąć do mięsa. Chyba, że tylko oczyszcza się produktami rolnymi, a właściwe żywienie to jeszcze co innego. Przyznam się, że nie dałabym rady...Jak dojdziesz do tego miejsca, to opowiedz, co dalej, i czy jest trudno?

Maria Wicher pisze...

posłuchałam cię i Madzi i od rana zero wędlin na obiad były ruskie - masz racje trzeba wyrzucić z siebie toksyny - a książeke idę szukać w poniedziałęk chyba bo dziś bardzo słaba jestem i nie wychodziłam nigdzie ale dałaś mi dużo myślenia i sama sobie zrobie taką książeczkę - buziaki ś;lę Marii

Ewa pisze...

Ja chętnie dołączę do podjadania warzyw i owoców.Zaczęłam właśnie od dzisiaj .Dołożyłam jeszcze trochę ziaren ( siemie, słonecznik ,sezam ), no i oczywiście dużo ziół , które uwielbiam :)

Ewa pisze...

Ja chętnie dołączę do podjadania warzyw i owoców.Zaczęłam właśnie od dzisiaj .Dołożyłam jeszcze trochę ziaren ( siemie lniane, słonecznik ,sezam ), no i oczywiście dużo ziół , które uwielbiam :)

Agnieszka Mat pisze...

Na diecie oczyszczającej wg. Ewy Dąbrowskiej za pierwszym razem wytrwałam 4 tygodnie. Potem zdrowe żywienie. Oczywiście schudłam i czułam się lżej ale to bardzo rygorystyczna dieta,bo tylko wtedy ma sens. Drugim razem przyłączył się do mnie mąż ale wytrwaliśmy tylko 10 dni, ale to chyba nie był dobry moment na nią w kazdym razie przez 10 dni schudłam 5 kg i waga wcale nie wróciła, bo oczywiście wcale nie rzuciałam się potem na jedzenie. Warto oczyścić organizm raz na jakiś czas. Życzę powodzenia! Najważniejsze to bardzo chcieć i nie ulegać pokusom. Zaprogramować głowę na warzywka a potem jakoś samo pójdzie:)Włączając do tego dużo ruchu efekty będę piorunujące!!!

barbara pisze...

Powodzenia Ala, ja tez się oczyszczam, warzywa to u mnie podstawa, ostatnio pokochałam zielone koktajle.Pozdrawiam serdecznie...