sobota, 25 kwietnia 2015

Z kotkiem na spacer.

Po dlugiej zimie nasza Bianka byla dzis po raz pierwszy na spacerze.Ma juz rok i  miesiac.
Gdy byla mala chodzila pieknie na smyczy.Dzis okazalo sie ze kotek nic nie pamieta albo udaje ze nigdy czegos takiego sie nie uczyl.Wszystko inne dookola bylo wazniejsze od chodzenia.Dopiero w parku zalapala ze umie  ladnie chodzic a nawet biegac.
Moj syn Tadziu  ma  niewyczerpane poklady cierpliwosci.Swietny trener.

Trzeba bylo kotkowi troche pogadac  do ucha

 Posiedziala  Bianka na lawce , pomyslala.

 Nastepnie ze mna troszke pocwiczyla chodzenie.

 Potem byl piekny skok na lawke.

 A tu juz pieknie na czerech lapkach wraca do domu.Piekny widok.Przechodnie byli zachwyceni.

Udanego tygodnia Wam zycze,.)

6 komentarzy:

attea atea pisze...

Jejku,ale macie mądrego kota!!!A do tego cudowny jest,ja kilka lat temu sowjego też trzymałam na długiej lince,ponieważ na lato przewoziłam go do naszego domku letniskowego i panicznie bałam się,że ucieknie,szybko przyzwyczaił sie do długiej linki.Pozdrawiam serdecznie!!!

wikera pisze...

Okazała się mądra tak samo jak piękna! A ogonek to ma niesamowity, jak lisia kita. Teraz to już będzie przynosiła smyczkę jak psiak i prosiła Was o spacer :))

barbara pisze...

Szybko się nauczy, jest piękna, ja jestem psiara, za kotami nie bardzo przepadam, może dlatego, że dzieci mają uczulenie na ich sierść. Nasz piesek ma już 11 miesięcy, spacerki z nim to prawdziwa przyjemność / przypomniałam sobie, że moja koleżanka ma chyba takiego samego kotka/...pozdrawiam Ala serdecznie, miłego dnia i udanych spacerków...

Joanna pisze...

jeszcze trochę a będzie sama po smyczkę chodzić...
tak było z moim najstarszym...
pozdrawiam Alicjo

annamaria magda pisze...

Piekna koteczka, ladne zdjecia rodziny,pozdrawiam cieplo wszystkich,ania

bozenas pisze...

No proszę:))a nam się nie udało Franka nauczyć na smyczy chodzić:)))w ogóle nie wychodzi z domu,bo się zwyczajnie boi:)))najpewniej czuje się w domu:)))piękna kociczka:))