i inne drobiazgi, ktore czekaly cierpliwie by je Wam pokazac.Jak wiecie, najlepszym lekarstwem na chandre sa zakupy.A jak sie ma jakies pasje, to zakupy staja sie podwojna przyjemnoscia.Ja uwielbiam porcelene i ta ozdobna i ta uzytkowa.I niemal za kazdym wyjsciem na zakupy cos ciekawego do domu przyniose.
Ale po kolei.Moj Maz zaprosil mnie w piatek na zakupy do Dorotheum(duzy sklep jubilerski).Mialam sobie wybrac pierscionek zloty.Jako prezent na Walentynki.Wybor byl trudny, bo ja kocham diamenty i perly i w sumie wpadly mi w oko dwa pierscionki z bialego zlota, a nie jeden. i .nie moglam sie z zadnym rozstac..Nie pozostalo mezowi nic innego, jak kupic oba.
nie umiem fotografowac diamentow, nie bylszcza tak jak w rzeczywistosci
wspanialy jest moj WALENTYNEK czyli moj maz Walter.
Kupilam sliczne porcelanowe figurki .Ta nizej to ogrodniczka z nareczem kwiatow.
oraz elegancka dama z rownie eleganckim partnerem
kupilam takze talerz ze zloconymi brzegami przedstawiajacy flirtujaca parke .Tequile kupil maz.
talerz z bliska.Tematyka obrazka pasujaca do Walentynek.
i dzbanuszek na mleczko do kawy..starenki ale uroczy i nie uszkodzony
Naturalnie obok ogromnej ilosci kwiatow w domu zamieszkaly i czekaja na wyjazd na wies zwierzatka do ogrodu
wprawdzie to tylko figurki malowane, ale ile uroku wnosza do ogrodu..
Decu na deseczce sobie kupilam bo uwielbiam roze
oraz bluzke w kwiaty..wiem, wiem, zaraz powiecie ze "wiocha" a niech tam..kocham kwiaty dokladnie wszedzie i tej bluzki nie moglam nie kupic..Zreszta ocencie same.
Dzieki ze dobrnelyscie do konca tego posta.Zyczenia walentynkowe zlozylam Wam na moim pierwszym blogu http://alicja-beautyhome.blogspot.co.at/.
Pozdrawiam was milo i zycze udanego tygodnia.)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decupage. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 lutego 2013
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Zakupy..czyli to co lubie najbardziej....
Obiecalam posta o wiedenskiej Operze , o balu w Operze, troche historii, ciekawostek i zdjec .
Niestety moja grypa nie pozwala mi jechac z kamera do centrum .
Postanowilam w miedzyczasie pokazac Wam , co ostatnio kupilam do domu i dla siebie.Blog ten jest takze o prywatnych moich sprawach , wiec czuje sie usprawiedliwiona.
Najwazniejsza torba..wprawdzie jest na wiosne (wciaz ja przywoluje) i tylko na zakupy craftowe.Wykonana jest z grubej, gobelinowej tkaniny.Raczki ze skory.Stabilna i elegancka.
Postawilam ja na krzesle komputerowym , by bylo widac , jaka jest duza.
A powyzej stoi na bialym wiklinowym koszu, ktory tez kupilam ostatnio z przeznaczeniem na kordonki i alpake.Ten niciak na trzech nogach kupilam w piatek.W bardzo dobrym stanie,w moim lumpku tylko ma nieladna tkanine , ale to tylko chwilowo..Zajme sie nim i bedzie sliczny.
Nastepnie to duze pudlo kartonowe to bedzie kolejna praca z haftem wstazeczkowym
A to juz porcelana,Dosc duzy pojemniczek na bizuterie (choc nie tylko)
I zegar, ktorego nie moglo zabraknac na liscie moich zakupow..ma prawdziwe wahadlo, ktore porusza sie i tyka , gdy zegar chodzi.
Inne drobiazgi , ktore ciesza to : podkladka pod myszke stylizowana na maly dywanik
Poniwaz musze troche polezec. wiec najlepszym pocieszakiem do lozka w czasie grypy sa "slodkie chwile"( przynajmniej dla mnie), wiec zrobilam male zaopatrzenie w slodkiem sklepie i odpuscilam sobie chwilowo odchudzanie.
Ten Blog jest bardzo mlody, ma dopiero miesiac i dostal wyroznienie .jest to fakt ogromnie budujacy na przyszlosc, .Wyroznienie dostalam od http://magnolienrinde.blogspot.co.at/..Przesympatyczna kolezanka i polecam jej bloga.Pieknie dziekuje Ci za to wyroznienie.
Tego typu zabawa zobowiazuje do napisania kilka slow o sobie i nalezy podac ja dalej.Zrobie to w niedalekiej przyszlosci a dzis nie mam na to po prostu sil.Wybaczcie.
Macham do Was z mojego lozeczka i zycze Wam zdrowka.)
Niestety moja grypa nie pozwala mi jechac z kamera do centrum .
Postanowilam w miedzyczasie pokazac Wam , co ostatnio kupilam do domu i dla siebie.Blog ten jest takze o prywatnych moich sprawach , wiec czuje sie usprawiedliwiona.
Najwazniejsza torba..wprawdzie jest na wiosne (wciaz ja przywoluje) i tylko na zakupy craftowe.Wykonana jest z grubej, gobelinowej tkaniny.Raczki ze skory.Stabilna i elegancka.
Postawilam ja na krzesle komputerowym , by bylo widac , jaka jest duza.
A powyzej stoi na bialym wiklinowym koszu, ktory tez kupilam ostatnio z przeznaczeniem na kordonki i alpake.Ten niciak na trzech nogach kupilam w piatek.W bardzo dobrym stanie,w moim lumpku tylko ma nieladna tkanine , ale to tylko chwilowo..Zajme sie nim i bedzie sliczny.
Nastepnie to duze pudlo kartonowe to bedzie kolejna praca z haftem wstazeczkowym
A to juz porcelana,Dosc duzy pojemniczek na bizuterie (choc nie tylko)
I zegar, ktorego nie moglo zabraknac na liscie moich zakupow..ma prawdziwe wahadlo, ktore porusza sie i tyka , gdy zegar chodzi.
Inne drobiazgi , ktore ciesza to : podkladka pod myszke stylizowana na maly dywanik
oraz drewniany serwetnik
Tego typu zabawa zobowiazuje do napisania kilka slow o sobie i nalezy podac ja dalej.Zrobie to w niedalekiej przyszlosci a dzis nie mam na to po prostu sil.Wybaczcie.
Macham do Was z mojego lozeczka i zycze Wam zdrowka.)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
