Skorzystalam z mozliwosci wyjazdu na krotki urlop.
Skaleczylam sie powaznie w palec wskazujacy u prawej reki.Wciaz mam szwy i wciaz boli , ale nie o tym chcialam pisac.
W miedzyczasie musialam zrobic dwie pary okularow , czyli do czytania i do chodzenia.
Moja corka Paulina podarowala mi slicznego, tildowego kroliczka.Wciaz pije ze mna kawe i zajada ciasta.
W slodycze sie zaopatrzylam.Mimo ze tu, w Austrii, mam ich pod dostatkiem, to jednak wciaz pamietam smak polskich slodyczy.A tego smaku zastapic sie niczym nie da.
I czas na moje nowe okulary.Te do chodzenia maja orginalne oprawki Voque
A te ponizej sluza do czytania i do szycia.Oprawki firmy Bergman.
Nie bylabym soba, gdybym nie kupila ksiazek.
.
Kupilam tez polskie gazety ,i wiele innych drobiazgow, ale sa zbyt osobiste by pokazywac.
Odwiedzilam Galerie Handlowa i Delikatesy ALMA.
W Galerii kupilam w sklepie RYLKO skorzana torbe w kolorze burgunda.
Tak wiec moj urlop byl udany, i teraz bede czekac na nastepny wyjazd do kraju.)
Pozdrawiam Was milo.)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cos do zjedzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cos do zjedzenia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 września 2016
sobota, 27 sierpnia 2016
Sobotni wypad na wiejski bazar.
Dzis jest sobota, wiec starym zwyczajem odwiedzilam moj Bauernhof czyli chlopski bazar na Yippenplatz w 16 dzielincy Wiednia.
Warzywa, owoce, kwiaty , miod ,pieczywo i ta cala reszta , ktora uwazam za zdrowa i smaczna.
Kupuje tylko tyle, by mi na 7 dni tygodnia wystarczylo.
Uwielbiam te rozowe pomidory, ktore sa miesiste, slodkie i pachnace.
Wciaz jeszcze nie ma u nas sliwek -wegierek.Ponoc beda w polowie wrzesnia.A w Polsce juz sa.
Zapach koperku i zielonej pietruszki kojarzy mi sie z niedziela, rosolkiem i swiateczna aura.
Zeby czuc sie wyjatkowo, zawsze kupuje kwiaty. Wowczas robi sie w mieszkaniu uroczyscie i pieknie.
Mieszkanie wysprzatane i moja Bianka to w pelni docenia.Bo coz moze byc piekniejszego od siedzenia na swiezo wyprasowanym obrusie, na stoliczku, gdzie jej pani pije poranna kawke.
Pozdrawiam Was weekendowo.
Warzywa, owoce, kwiaty , miod ,pieczywo i ta cala reszta , ktora uwazam za zdrowa i smaczna.
Kupuje tylko tyle, by mi na 7 dni tygodnia wystarczylo.
Uwielbiam te rozowe pomidory, ktore sa miesiste, slodkie i pachnace.
Wciaz jeszcze nie ma u nas sliwek -wegierek.Ponoc beda w polowie wrzesnia.A w Polsce juz sa.
Zapach koperku i zielonej pietruszki kojarzy mi sie z niedziela, rosolkiem i swiateczna aura.
Zeby czuc sie wyjatkowo, zawsze kupuje kwiaty. Wowczas robi sie w mieszkaniu uroczyscie i pieknie.
Mieszkanie wysprzatane i moja Bianka to w pelni docenia.Bo coz moze byc piekniejszego od siedzenia na swiezo wyprasowanym obrusie, na stoliczku, gdzie jej pani pije poranna kawke.
Pozdrawiam Was weekendowo.
sobota, 18 kwietnia 2015
Upiekszanie od srodka.
O upiekszaniu siebie na zewnatrz ,czyli o moich kosmetykach do make up pisalam w dwoch ostatnich postach. Teraz przyszedl czas na upiekszanie siebie od srodka.Od czego zaczac?.Od pozbycia sie zlogow, toksyn,zbednego tluszczyku i nadmiaru kilogramow. Jak to zrobic?.Podchodzilam do tego tematu w ubieglym roku ale bez zadowalajacych efektow.W tym roku zrobie to inaczej.Mam ksiazeczke Pani Doktor Ewy Dabrowskiej "Przywracac zdrowie zywieniem".Mam ja od kilku lat, ale jakos do mnie nie przemawiala. Ulegalam reklamom srodkow odtruwajacych organizm.suplementom i spalaczom tluszczu.
Wydawalam pieniadze na kolejne trucizny ladujac je do mojego organizmu az sie zbuntowal.Mial racje.
Wracam do tej ksiazeczki,Tam jest wszystko.A zawarte jest tylko w dwoch rozdzialach.
1/Kuracja oczyszczajaca organizm.
2/Zdrowe zywienie.
Zaczynam od dzis kuracje oczyszczajaca organizm czyli diete warzywno-owocowa.
To moje dzisiejsze zakupy..Warzywa i owoce razem.
Tak wyglada okladka ksiazeczki o ktorej wyzej pisalam .
Owoce to jagody , maliny ,melon, cytryny, truskawki i miod.Wiem ,ze sa one nie z ogrodu i ekologicznych upraw ,Ale to juz jakis krok naprzod.Zaraz beda swieze z pola, i z ogrodu , wiec bedzie raj dla podniebienia.
Mam rowniez inna ksiazke (zdjecie nizej).Wprawdzie taka drastyczna dieta nie jest mi potrzebna ale jest w niej bardzo duzo wspanialych i latwych w przyzadzaniu przepisow na zdrowe i lekkie jedzenie.
Nie kupilam pieczarek, papryki , cukini, czerwonej cebulki i brokula , poniewaz musze zjesc to ,co dzisiaj kupilam .Warzywa tez dlugo nie beda lezaly w lodowce a zamrozonych nie lubie.
A w tej ksiazce ponizej zakochalam sie.Wspaniale przepisy , ktore w latwy sposob mozna przeniesc do naszej kuchni.
Uwielbiam gotowany seler, a z marchewki i lodyg selera zrobilam dzis na sniadanie koktail.Mloda kapusta z koperkiem bedzie na obiad.
Poszperam w necie i byc moze znajde jakas ksiazke , ktora mi pomoze wytrwac w moim postanowieniu.
Tak wiec zielenina zagoscila od dzis na dobre w moim menu.Zaczelam naturalnie od koktailu owocowo-warzywnego.
Zdrowego tygodnia Wam zycze.,A moze ktos dolaczy do mnie i razem bedziemy budowac na nowo nasze organizmy .W grupie sila.
Wydawalam pieniadze na kolejne trucizny ladujac je do mojego organizmu az sie zbuntowal.Mial racje.
Wracam do tej ksiazeczki,Tam jest wszystko.A zawarte jest tylko w dwoch rozdzialach.
1/Kuracja oczyszczajaca organizm.
2/Zdrowe zywienie.
Zaczynam od dzis kuracje oczyszczajaca organizm czyli diete warzywno-owocowa.
To moje dzisiejsze zakupy..Warzywa i owoce razem.
Tak wyglada okladka ksiazeczki o ktorej wyzej pisalam .
Owoce to jagody , maliny ,melon, cytryny, truskawki i miod.Wiem ,ze sa one nie z ogrodu i ekologicznych upraw ,Ale to juz jakis krok naprzod.Zaraz beda swieze z pola, i z ogrodu , wiec bedzie raj dla podniebienia.
Nie kupilam pieczarek, papryki , cukini, czerwonej cebulki i brokula , poniewaz musze zjesc to ,co dzisiaj kupilam .Warzywa tez dlugo nie beda lezaly w lodowce a zamrozonych nie lubie.
A w tej ksiazce ponizej zakochalam sie.Wspaniale przepisy , ktore w latwy sposob mozna przeniesc do naszej kuchni.
Uwielbiam gotowany seler, a z marchewki i lodyg selera zrobilam dzis na sniadanie koktail.Mloda kapusta z koperkiem bedzie na obiad.
Poszperam w necie i byc moze znajde jakas ksiazke , ktora mi pomoze wytrwac w moim postanowieniu.
Tak wiec zielenina zagoscila od dzis na dobre w moim menu.Zaczelam naturalnie od koktailu owocowo-warzywnego.
Zdrowego tygodnia Wam zycze.,A moze ktos dolaczy do mnie i razem bedziemy budowac na nowo nasze organizmy .W grupie sila.
sobota, 21 marca 2015
Witaj Wiosno.!!!
Piekne slonce zaprosilo nas , czyli moja wnusie Kamilke i mnie na spacer. Bylo pieknie.Kwiaciarnie tona w wiosennych kwiatach.Tulipany, , narcyze,krokusy i przebisniegi.W donicach i ciete. Pachna oblednie.
Kupilysmy tulipany i truskawki.
Z truskawek zrobilysmy koktail truskawkowy.Smaczny , zdrowy ,bez cukru i konserwantow.
Ale tak do konca bez cukrow sie nie obylo.Po drodze byla kawiarnia AIDA i tam kupilysmy nasze ulubione Makaroniki.8 sztuk nam wystarczylo by poczuc sie niebiansko.
Ale nie tylko Makaroniki ale i mufinki kupilysmy .To sa specjalne mufinki z CINNABON.Dekorowane na zadanie.I jak tu sie im oprzec?.No nie da sie.!
Nastepnie pojechalysmy do Lugner City.To takie duze Centrum Handlowe w Wiedniu.
W H&M kupilysmy sobie letnie ciuszki.Wybralam 5 bluzek z cienkiej zorzety , bardzo starannie odszyte i wykonczone.To najnowsza dostawa ,wiec jak ktoras z Was ma w poblizu H&M to polecam .Jest w czym wybierac.
Bluzka granatowa w biale kropeczki i blekitna.
Bluzka kremowa i czarna.
Bluzka czerwona (dla kontrastu dodalam jeszcze raz kremowa)
Mysle ze po zjedzeniu tych wszystkich slodkosci jednak zmieszcze sie w te bluzeczki.
Zycze Wam wielu pieknych wiosennych dni.
Kupilysmy tulipany i truskawki.
Z truskawek zrobilysmy koktail truskawkowy.Smaczny , zdrowy ,bez cukru i konserwantow.
Ale tak do konca bez cukrow sie nie obylo.Po drodze byla kawiarnia AIDA i tam kupilysmy nasze ulubione Makaroniki.8 sztuk nam wystarczylo by poczuc sie niebiansko.
Ale nie tylko Makaroniki ale i mufinki kupilysmy .To sa specjalne mufinki z CINNABON.Dekorowane na zadanie.I jak tu sie im oprzec?.No nie da sie.!
Nastepnie pojechalysmy do Lugner City.To takie duze Centrum Handlowe w Wiedniu.
W H&M kupilysmy sobie letnie ciuszki.Wybralam 5 bluzek z cienkiej zorzety , bardzo starannie odszyte i wykonczone.To najnowsza dostawa ,wiec jak ktoras z Was ma w poblizu H&M to polecam .Jest w czym wybierac.
Bluzka granatowa w biale kropeczki i blekitna.
Bluzka kremowa i czarna.
Bluzka czerwona (dla kontrastu dodalam jeszcze raz kremowa)
Mysle ze po zjedzeniu tych wszystkich slodkosci jednak zmieszcze sie w te bluzeczki.
Zycze Wam wielu pieknych wiosennych dni.
sobota, 14 marca 2015
Pojedziemy na low, na low
..towarzyszu moj...to slowa starej , znanej piosenki.Tak mi sie ona jakos skojarzyla z moim dniem dzisiejszym.Wybralam sie na Flohmark pobuszowac w starosciach,.Zaszalalam jak malo kiedy.Przywiozlam do domu mnostwo bzdetow i klamotow, bo to wlasnie one byly mi dzis do szczescia potrzebne.I czas na pokaz.
Dzban na kwiaty.I przy okazji , w drodze powrotnej do domu ,kupilam kwiaty.Biale roze.
Dzbanek do herbaty badz do kompotow .sliczny, starenki ale caly.
Pochodzi z jakiejs francuskiej kolekcji porcelany.
Naturalnie jest sygnowany.Dzban pochodzi z miejscowosci Sarreguemines polozonej w regionie Lotaryngia.Naturalnie we Francji.
Donica z tej samej serii co wazon na kwiaty, tylko ze u mnie donica nie bedzie bo szkoda..bedzie waza na ciastka badz slodycze.
Villeroy&Boch..moja ulubiona bordowa seria naczyn obiadowych.Dwa polmiski kwadratowe i dwa talerze .
I angielska porcelana niebieska-ciag dalszy zbiorow.( 8 filizanek, 8 talerzykow pod filizanki, 6 talerzykow deserowych i 2 duze obiadowe oraz cukierniczka)
Po drodze do domu zaliczylam moj ulubiony sklepik" zywnosciowy", by na niedziele nie zabraklo mi "paliwa".Same lakocie. I jak tu nie kupic.Cymesiki.(Znacie takie slowo?)
Zapomnialabym...kaczuszki kupilam,Przeciez na Wielkanoc pasuja nie tylko kurczaczki..kaczuszki tez..tak mysle.
A teraz ide do kuchni walczyc z moim dinozaurem -kurczakiem gigantem..cale 3, 5 kilo.Przyjechal z Polski.
Udanego weekendu Wam zycze i pogodnego przyszlego tygodnia.
Dzban na kwiaty.I przy okazji , w drodze powrotnej do domu ,kupilam kwiaty.Biale roze.
Dzbanek do herbaty badz do kompotow .sliczny, starenki ale caly.
Pochodzi z jakiejs francuskiej kolekcji porcelany.
Naturalnie jest sygnowany.Dzban pochodzi z miejscowosci Sarreguemines polozonej w regionie Lotaryngia.Naturalnie we Francji.
Donica z tej samej serii co wazon na kwiaty, tylko ze u mnie donica nie bedzie bo szkoda..bedzie waza na ciastka badz slodycze.
Villeroy&Boch..moja ulubiona bordowa seria naczyn obiadowych.Dwa polmiski kwadratowe i dwa talerze .
I angielska porcelana niebieska-ciag dalszy zbiorow.( 8 filizanek, 8 talerzykow pod filizanki, 6 talerzykow deserowych i 2 duze obiadowe oraz cukierniczka)
Po drodze do domu zaliczylam moj ulubiony sklepik" zywnosciowy", by na niedziele nie zabraklo mi "paliwa".Same lakocie. I jak tu nie kupic.Cymesiki.(Znacie takie slowo?)
Zapomnialabym...kaczuszki kupilam,Przeciez na Wielkanoc pasuja nie tylko kurczaczki..kaczuszki tez..tak mysle.
A teraz ide do kuchni walczyc z moim dinozaurem -kurczakiem gigantem..cale 3, 5 kilo.Przyjechal z Polski.
Udanego weekendu Wam zycze i pogodnego przyszlego tygodnia.
sobota, 21 lutego 2015
Zolty kolor na wiosne-czemu nie?
I wszystko stalo sie jasne.W tym roku u mnie w kuchni pierwsze skrzypce gra kolor zolty.Tuz obok -zielony.Ale czy nie taka jest wlasnie wiosna?..narcyze , zonkile, krokusy zolte, tulipany , forsycje, mahonia,oczar.Nawet bazie czyli polularne "kotki" lub palma wielkanocna tez kwitna na wiosne na zollto.
A w kuchni najbardziej zolte sa cytryny (papryka, banany,karambola,melon, zolte pomidory, dynia, gruszki itp...itd...).
Kupilam wlasnie cytrynowy komplet fajansowy(?) czyli taca , kubek na herbate dzbanek na herbate i cukiernica wraz z dekoracyjnymi luznymi elementami cytrynek.a wczoraj dokupilam pojemniczek na marmolade z firmy Villeroy & Boch.Uwielbiam ich dodatki kuchenne.Mam ich coraz wiecej.
A teraz inne ujecie, by bylo widac cytrynowe elementy luzno lezace na stole.
Tak wiec zaczelam polowanie na obrusy na stol z cytrynami, na sciereczki do naczyn.Pozostale , jak fartuszek czy chwytaki badz lapki uszyje sama tylko cytrynki musze wyhaftowac.
Sniadanie juz zjadlam.Dzis bardzo skromnie i zdrowo.Zdrowo znaczy sie mandarynka i borowka amerykanska.Reszty do zdrowych chyba zaliczyc nie mozna)
A ze jestem typowa kobieta ,wiec kupilam sobie nowy portfel na pieniadze.Troszke ciemniejszy niz moja nowa torebka, ktora pokazywalam w poprzednim poscie ,ale przegrodek ma caly milion, czyli taki jest, jaki potrzebuje.
.
Tak jak pisalam na wstepie..zolte tulipany juz sa , stoja w kuchni na stole wraz i tym calym moim zoltym kramem.
Dziekuje Wam za piekne komentarze pod ostatnim postem.Zycze Wam sloneczka takiego pieknego, cieplego, jakie jest dzis u mnie.
A w kuchni najbardziej zolte sa cytryny (papryka, banany,karambola,melon, zolte pomidory, dynia, gruszki itp...itd...).
Kupilam wlasnie cytrynowy komplet fajansowy(?) czyli taca , kubek na herbate dzbanek na herbate i cukiernica wraz z dekoracyjnymi luznymi elementami cytrynek.a wczoraj dokupilam pojemniczek na marmolade z firmy Villeroy & Boch.Uwielbiam ich dodatki kuchenne.Mam ich coraz wiecej.
A teraz inne ujecie, by bylo widac cytrynowe elementy luzno lezace na stole.
Tak wiec zaczelam polowanie na obrusy na stol z cytrynami, na sciereczki do naczyn.Pozostale , jak fartuszek czy chwytaki badz lapki uszyje sama tylko cytrynki musze wyhaftowac.
Sniadanie juz zjadlam.Dzis bardzo skromnie i zdrowo.Zdrowo znaczy sie mandarynka i borowka amerykanska.Reszty do zdrowych chyba zaliczyc nie mozna)
A ze jestem typowa kobieta ,wiec kupilam sobie nowy portfel na pieniadze.Troszke ciemniejszy niz moja nowa torebka, ktora pokazywalam w poprzednim poscie ,ale przegrodek ma caly milion, czyli taki jest, jaki potrzebuje.
.
Tak jak pisalam na wstepie..zolte tulipany juz sa , stoja w kuchni na stole wraz i tym calym moim zoltym kramem.
Dziekuje Wam za piekne komentarze pod ostatnim postem.Zycze Wam sloneczka takiego pieknego, cieplego, jakie jest dzis u mnie.
sobota, 8 marca 2014
Ja dzis nic nie robie
..bo dzis Swieto Kobiet.Dokladnie tak.Ja jestem ta stara generacja, ktora w Dzien Swieta Kobiet otrzymywala tradycyjny ,czerwony gozdzik od kierownictwa, zarzadu badz szefostwa(na jedno wychodzi). i ktora miala Swieto.Szlo sie po pracy na wspolna kawe badz lampke szampana i milo spedzalo czas.
I tak mi pozostalo.Stare nawyki trudno wykorzenic.A zeby bylo naprawde calkiem przyjemnie to poszlam na zakupy .I co dalej..a no..siedze i nic nie robie..to znaczy pisze posta
Slodycze kupilam, musialam ..ale jako alternatywe kupilam maliny , zeby uspokoic sumienie, ze tylko slodkie rzeczy jem.
Kwiaty..zabraknac ich nie moze..ale nie gozdziki..hihihihi.
Do klatki dokupilam trzy male jajko-kurczaki , pieknie filcowane i udekorowane..piorkami..
Pochwale sie Wam moja uprawa..wysialam do doniczek zieleninke czyli pietruszke, szczypiorek i bazylie..juz wschodza..Mam ogrodek w domu na parapecie okiennym.Az milo.)
W HUMANIC zaopatrzylam sie w porzadne buty
A w C§A w wiosenna kurtke
oraz top z pajetami..Lubie tego typu topy.
Wdepnelam do MÜLLER i wypatrzylam konwalijki ..za 1 euro....Na zywe trzeba bedzie miesiac poczekac.
W Kiosku z gazetami wypatrzylam gazetke o patchworku ,do ktorej dolaczono gratis dlugie patchworkowe, ozdobne szpilki
To tyle ..mialam nic nie robic a ja tu tyle sie rozpisalam.I znow wyszedl post-tasiemiec.
Dziewczyny..swietujcie razem ze mna ,zapraszam..
....,kwiaty dla Was...w Dzien Swieta Kobiet.
I tak mi pozostalo.Stare nawyki trudno wykorzenic.A zeby bylo naprawde calkiem przyjemnie to poszlam na zakupy .I co dalej..a no..siedze i nic nie robie..to znaczy pisze posta
Slodycze kupilam, musialam ..ale jako alternatywe kupilam maliny , zeby uspokoic sumienie, ze tylko slodkie rzeczy jem.
Kwiaty..zabraknac ich nie moze..ale nie gozdziki..hihihihi.
Do klatki dokupilam trzy male jajko-kurczaki , pieknie filcowane i udekorowane..piorkami..
Pochwale sie Wam moja uprawa..wysialam do doniczek zieleninke czyli pietruszke, szczypiorek i bazylie..juz wschodza..Mam ogrodek w domu na parapecie okiennym.Az milo.)
W HUMANIC zaopatrzylam sie w porzadne buty
A w C§A w wiosenna kurtke
oraz top z pajetami..Lubie tego typu topy.
Wdepnelam do MÜLLER i wypatrzylam konwalijki ..za 1 euro....Na zywe trzeba bedzie miesiac poczekac.
W Kiosku z gazetami wypatrzylam gazetke o patchworku ,do ktorej dolaczono gratis dlugie patchworkowe, ozdobne szpilki
Dziewczyny..swietujcie razem ze mna ,zapraszam..
....,kwiaty dla Was...w Dzien Swieta Kobiet.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















