czwartek, 17 października 2013

Candy patchworkowe

..dla milosniczek i mistrzyn patchworku .I nie tylko.Japonski magazyn, wprawdzie w jezyku japonskim ale  cale instrukcje  sa bardzo obrazowe i nie trzeba znac jezyka, by  moc wykonac  sliczne prace.
Oto przedmiot Candy

Zasady Candy sa Wam znane
1/ Komentarz pod postem mowiacy u udziale w Candy

2/Umieszczenie  tego bloga na liscie obserwowanych
3/Kazdy moze  wziac udzial, mimo ze komentarze sa moderowane ze wzgledu na spam , jaki ostatnio nawiedzil moj blog.Zapraszam do zabawy.Losowanie 6 Grudnia czyli w Mikolaja.Powodzenia.

PS..Jezeli chcialybyscie  zobaczyc co zawiera magazyn, prosze napisac w komentarzach ,Dolacze  wiecej zdjec.

niedziela, 29 września 2013

Sniadanie w niedziele

i w pojedynke.Czasem tak sie pouklada, z przyczyn od nas niezaleznych, ze  przez jakis czas  musimy  byc same.Przychodzi czas na refleksje, na poukladanie spraw i rzeczy, na ustalenie piorytetow.
 Sniadanie w pojedynke  smakuje inaczej :bez rozmow, usmiechow, zachwytow nad smakiem  swiezo upieczonego chleba.

Herbata smakuje inaczej i nawet sloneczko gdzies sobie poszlo i zdjecia sa takie nijakie.

i owoce tez jakos inaczej  wygladaja mimo iz sa dorodne i piekne

i winogron kusi  ogromnie (z ogrodu, ale nie mojego)

Kupilam wrzosy, bo tak pieknie u Was na blogach wygladaja ,a ta podusia  haftowana krzyzykami jest bezinteresowynm prezentem od Eli o ktorej napisze w nastepnym poscie.

Slodycze, jak zawsze, sa moim najwiekszym pocieszakiem w chwilach  slabosci

Bluszcz  zerwalam w miejskim parku

A  astry dostalam od kolezanki z jej ogrodu (Imtraud Danke)

Zycze Wam udanej niedzieli.




niedziela, 1 września 2013

Zakupy w Tchibo

..ale  najwazniejszy jest moj botaniczny garnek.Kupilam go dosc dawno i  sadzilam ,ze uda mi sie skompletowac  wiecej sztuk..ale niestety..no wiec pokaze to co mam.


O tym ze kocham tekstylia, wiecie juz od dawna.No wiec kolejna nowa posciel

i przepiekna batystowa  biala , haftowana i ozdobiona koronkami narzuta.Duza jest , zwisa do podlogi , troche sie gniecie ,  ale to naturalne wlokno ,wiec powinno sie gniesc.Bardzo przyjemna w dotyku.Spi sie   iscie po krolewsku.


I teraz Tchibo.Jezeli mieszkacie w poblizu , zagladnijcie .Mozna tez przez internet zamowic.A co? naturalnie krawieckie przydasie,Ja kupilam kilka i musze je Wam pokazac.

Polecam  tez tablice do ciecia tkanin , mnostwo szamtek do patchworkow, tasiemki, guziki

Duze  boksy na przechowywanie nawet poscieli

A wszystko po naprawde przystepnych cenach.

Ten noz juz wyprobowalam,,tnie rewelacyjnie.
A na koniec piekna suknia.W slonecznym kolorze.Przeciez lato wciaz trwa.

I tym letnim akcentem koncze posta, zycze Wam radosci z wciaz trwajacego lata i cieplego sloneczka .




niedziela, 4 sierpnia 2013

..porcelana -moja pasja

..Kilka lat temu dostalam od mojego "angielskiego "ziecia  6  kubeczkow z angielskiej porcelany malowane w botaniczne  ryciny  z moim ulubionym motywem roz -orginalne).Ustawilam w szafce i zapomnialam.
Przypadkowo odkrylam je i musze  je Wam natychmiast pokazac.Na poczatek wszytkie razem





a tu  kazda  oddzielnie

Kiedys  kupilam tace (paterke?)  z fiolkami , na ktorych  punkcie mam kompletnego bzika,  z azurowym brzegiem i tez chce ja Wam pokazac.
Jest dosc duza, bo zmiescila pol kilograma michalkow.(czekoladek polskich)


  Ponadto do mielenia ziolek badz lawendy zdobylam orginalny, francuski, reczny mlynek, recznie malowany i wedlug mnie sliczny.A ze lawendy mam moc, wiec bedzie mielenie.W tym pudeleczku obok sa  czekoladki o smaku jezynowym.Pycha.

I nie moge pominac kubka (orginalny, chinski) do parzenia herbaty

W tym roku moja Lus byla na wczasach w Gmunden am See (Austria).Jest tam muzeum i fabryka
 porcelany ..Dostalam  sliczny souvenir w postaci komplecika  kawowego.Oto on.



To narazie tyle w temacie porcelany.
U nas upaly, wszystko schnie w zastraszajacym tempie.
Cytuje "Drzewa umieraja  stojac"

I na koniec  moj maz i obie synowe(Justyna i Danuta)  .

Zycze Wam wciaz  pieknej pogody i udanych urlopow.


środa, 31 lipca 2013

Wyniki Candy

Czas biegnie szybko.Dzis mamy 31 lipca i termin losowania Candy.Dziekuje , ze bylyscie zainteresowane i to tak licznie mimo trwajacych urlopow, wyjazdow, wakacji, prac w ogrodach i w polu.
Poniewaz mam duzo ksiazek i gazetek postanowilam  dodac jeszcze trzy  nagrody-niespodzianki.
Nagrode glowna wylosowala wnusia Kamilka dla  Alicji z bloga
http://to-co-mnie-cieszy.blogspot.co.at/
serdecznie Ci gratuluje moja imienniczko Alu.)

Ta piekna ksiazka powyzej nalezy do Ciebie.
Ponadto , jak wyzej wspomnialam , pozostale trzy  kolezanki dostana  tez cos ode mnie, takie cukiereczki , ktore z pewnoscia je uciesza.Beda to:

1/ Terenia z bloga   http://terenias.blogspot.co.at/

2/Basia z bloga...http://barbaratoja.blogspot.co.at/

3/Beatka z bloga http://magicznyzakatek.blogspot.co.at/

Prosze Was o podanie  adresow do wysylki na mojego maila(na blogu w prawym pasku bocznym)

Nie robilam  zdjec dla pozostalych ksiazek, chce by zostaly niespodzianka.

Gratuluje Wam szczescia  i juz mysle nad kolejnym Candy bo moja wnusia uwielbia losowania .

Przesylki zostana Wam  wyslane 5 sierpnia, wtedy mam dzien wolny.Pozdrawiam wszystkie tu zagladajace  dziewczyny.)

wtorek, 16 lipca 2013

Lato w pelni...

..cieplo ale nie upalnie..takie wlasnie mamy w tym roku lato.Dolaczyly  do nas dzieci z Polski ,czyli syn synowa i dwoje wnuczat (Kacper i Magdalena).Radosci i zabawom nie ma konca..basen wciaz pelen maluszkow, a i dorosli  sie tez  dobrze bawia.Syn z pomoca swego  szwagra i brata zbudowal dom nad basenem, drewniany, dla dzieci naturalnie..domek ma taras , wyjazd  do basenu po zjezdzalni  okno ,schody na gore i dach..Jak bedzie skonczony  caly , wowczas pokaze  wiecej.Dzis tylko kilka zdjec  z wakacji pod Wiedniem.


Tu widac  domek





A tu  domek w trakcie budowy
Moja lawenda oszalala w tym roku..jest jej naprawde duzo..
.




A te dzwonki kwitna  od wiosny bez przerwy .






 To pies Bax,,tez przyjechal do nas z Polski na wakacje(naturalnie z psim paszportem)


Upieklismy ciasto "plesniak" i powoli szykujemy stol , poniewaz maj maz Walter ma dzis kolejne urodziny

 Ogromnie cieszy sie ze moze bawic sie z wnuczkami, co widac ponizej







Kamilka  ciasto ozdobila napisem  po austriacku  "OPA" co znaczy po polsku "dziadek"

A teraz zycze Wam pieknych letnich  dni i ide  pelnic honory Pani Domu.