...chce Wam podarowac ksiazke o krzyzykowym hafcie,Pieknie wydana , w twardej okladce z kolorowa obwoluta,.Jest po niemiecku, ale to nie jest przeszkoda, poniewaz schematy sa pokolorowane i bardzo czytelne.A numery mulin ..hmmm.....cyfry przeciez na calym swiecie sa takie same.
Mam takie ksiazki dwie ,. dlatego jedna bedzie nalezala do ktorejs z Was.Zapraszam
A teraz kilka zdjec przykladowych, co znajduje sie w srodku ksiazki;
Zasady Candy znacie.Trzeba dac komentarz pod tym postem o checi udzialu w zabawie, powiadomic o zabawie na swoim blogu w pasku bocznym i dodac blog do ulubionych.
Losowanie 31 lipca 2013.
zycze Wam szczescia i udanej zabawy.
środa, 19 czerwca 2013
sobota, 15 czerwca 2013
Botaniczne ryciny
stanowily od zawsze moje ogromne zainteresowanie.To kolejna pasja.Wciaz wzbogacam moje zbiory o nowe egzemplarze ksiazek badz kolejne sztuki porcelany czy tez obrazy (kopie orginalnych rycin).
Pokaze Wam co ostatnio udalo mi sie zdobyc(a to wcale nie takie latwe , gdyz ta pasje podziela bardzo wiele osob i kazda zdobyta sztuka jest przewaznie bardzo droga, badz licytacje sa napedzane ).
1.Kubek z motywem poziomek
2.Taca
3.Talerz ozdobny do powieszenia na sciane
Zdobylam tez ksiazke o roslinach leczniczych.
i kilka zdjec tego , co znajduje sie w srodku
Moja kolejna pasja to bizuteria (ale o tym juz wiecie).Dostaje ja od mojego meza z tytulu roznych okazji (swieta, urodziny, imieniny, rocznice slubu i walentynki).Zblizaja sie moje imieniny. .Maz kupil mi kolie z perel i zlotym kulkowym zapieciem.Jest sliczna.Zdjecie nizej
Bylam tez na zakupach.I tak, jak za kazdym razem ,przynioslam do domu buty..a jakze..buty to moja slabosc.
Sa to klapki ze skory w kolorze kosci sloniowej z firmy ARA.Wygodnie i mieciutkie. Na 4 cm koturnie.
Kominy , czyli takie szaliki lekkie i zwiewne, nie wiadomo po co i do czego ale kupilam no bo musze je miec,
Kwiaty to juz codziennosc u mnie..wciaz swieze i wciaz inne..
Pozostale zakupy nastepnym razem pokaze, bo cos za duzo tych zdjec dzis wyszlo.
Zycze Wam pieknych weekendowych dni.)
Pokaze Wam co ostatnio udalo mi sie zdobyc(a to wcale nie takie latwe , gdyz ta pasje podziela bardzo wiele osob i kazda zdobyta sztuka jest przewaznie bardzo droga, badz licytacje sa napedzane ).
1.Kubek z motywem poziomek
2.Taca
3.Talerz ozdobny do powieszenia na sciane
i kilka zdjec tego , co znajduje sie w srodku
Moja kolejna pasja to bizuteria (ale o tym juz wiecie).Dostaje ja od mojego meza z tytulu roznych okazji (swieta, urodziny, imieniny, rocznice slubu i walentynki).Zblizaja sie moje imieniny. .Maz kupil mi kolie z perel i zlotym kulkowym zapieciem.Jest sliczna.Zdjecie nizej
Bylam tez na zakupach.I tak, jak za kazdym razem ,przynioslam do domu buty..a jakze..buty to moja slabosc.
Sa to klapki ze skory w kolorze kosci sloniowej z firmy ARA.Wygodnie i mieciutkie. Na 4 cm koturnie.
Kominy , czyli takie szaliki lekkie i zwiewne, nie wiadomo po co i do czego ale kupilam no bo musze je miec,
Kwiaty to juz codziennosc u mnie..wciaz swieze i wciaz inne..
Zycze Wam pieknych weekendowych dni.)
poniedziałek, 20 maja 2013
Wiktoria
i krotka fotorelacja z jej Pierwszej Komunii Swietej.Bylo pieknie i uroczyscie.Dopisala nam pogoda, swiateczny nastroj panowal caly dzien.Zdjec z kosciola nie zamieszcze, bo nie wolno bylo robic zdjec, by dzieci nie rozpraszac.Byl Pan Fotograf i zdjecia z calej uroczystosci koscielnej beda pozniej.
A oto kilka ujec Wiktorii w jej Najwazniejszym Dniu
Przy stole (ten chlebek , co lezy obok , dostala w kosciele)
Z mama a moja corka Paulina
Wreczanie prezentow (Piekny laptop i tata w tle)
Wspanialy rower (bylo tez duzo drobnych upominkow)
A tu Wikunia kroi torta przy pomocy mamy
Moje 4 dorosle kobiety czyli w srodku dwie corki a po bokach dwie synowe i naturalnie Wiki
Wszystkie moje wnuki (jestem naprawde szczesliwa babcia)
A taka Wiki miala fryzurke Ma piekne grube wlosy
.
Mysle ze nie przynudzilam . Pobyt w Polsce uwazam za udany . Zakupy rowniez zrobilam swietne Zycze Wam wspanialego tygodnia.)
A oto kilka ujec Wiktorii w jej Najwazniejszym Dniu
Przy stole (ten chlebek , co lezy obok , dostala w kosciele)
Z mama a moja corka Paulina
Wreczanie prezentow (Piekny laptop i tata w tle)
Wspanialy rower (bylo tez duzo drobnych upominkow)
A tu Wikunia kroi torta przy pomocy mamy
Moje 4 dorosle kobiety czyli w srodku dwie corki a po bokach dwie synowe i naturalnie Wiki
Wszystkie moje wnuki (jestem naprawde szczesliwa babcia)
A taka Wiki miala fryzurke Ma piekne grube wlosy
.
Mysle ze nie przynudzilam . Pobyt w Polsce uwazam za udany . Zakupy rowniez zrobilam swietne Zycze Wam wspanialego tygodnia.)
piątek, 3 maja 2013
Ciuszki...
ze wszystkich zakupow najbardziej cieszy mnie kupowanie ubran (naturalnie dla mnie..czysty egoizm hihi).
W trakcie trwania mojego weekendu , czyli w poniedzialek i wtorek, mialam dosc czasu ,by pobiegac po sklepach.Wprawdzie ceny odstraszaja skutecznie od zakupow, ale nie moglam wrocic do domu z niczym.
Moj ulubiony sklep dla pan w moim wieku BONITA, ma wszystko, co i ja chcialabym miec.Naturalnie kupilam sobie wlasnie w tym sklepie swietny komplecik, to znaczy :top, spodnice i bluzke przypominajaca zakiet letni badz blezer(lekko sportowo i jednoczesnie wyjsciowo.)
I tak po kolei.To gora zakietu..Pod szyja widac korale rozowe ( te korale sa prawdziwe)
Rutaj widac moj top i spodnice (naturalnie musiala byc w kwiaty).Spodniczka ma ukladane i zaszywane faldy od gory na dlugosci 20 cm i jest do kolan.
Calosc wyglada tak.Pokazuje wszystko na manekinie, bo nie ma mi kto zrobic zdjec.
A tu rekawek 3/4 dlugosci z fajnym elementem wykonczeniowym.
Wracajac do domu kupilam magazym o mieszkaniach , domach i wnetrzach..sliczne aranzacje sa wewnatrz, kompozycje kwiatowe, ogrody cudne, i mnostwo staroci w nowym stylu.
Wczoraj, gdy wrocilam wieczorem po pracy do domu czekaly na mnie pachnace bosko konwalie i bez.
Maz wie dokladnie, czego mi potrzeba...(pieknych widokow, cudnych zapachow)
Kwiaty nie sa w pelni rozwiniete ale to tylko kwestia czasu.
Roze mercedeski czekaja na wyjazd na wies do ogrodu
I pelargonie tez pojada na taras i balkon.Poki co ciesze sie nimi w domu.
Odliczam dni do urlopu.Jeszcze 3 dni do pracy .I dwa tygodnie swobody .Potem mam nastepny urlop we wrzesniu .Cale 3 tygodnie.
W Polsce, u Was, moje kolezanki wciaz trwa dluga majowka.Mysle ze pogoda i humory Wam dopisuja ,czego Wam bardzo zycze.)
W trakcie trwania mojego weekendu , czyli w poniedzialek i wtorek, mialam dosc czasu ,by pobiegac po sklepach.Wprawdzie ceny odstraszaja skutecznie od zakupow, ale nie moglam wrocic do domu z niczym.
Moj ulubiony sklep dla pan w moim wieku BONITA, ma wszystko, co i ja chcialabym miec.Naturalnie kupilam sobie wlasnie w tym sklepie swietny komplecik, to znaczy :top, spodnice i bluzke przypominajaca zakiet letni badz blezer(lekko sportowo i jednoczesnie wyjsciowo.)
I tak po kolei.To gora zakietu..Pod szyja widac korale rozowe ( te korale sa prawdziwe)
Rutaj widac moj top i spodnice (naturalnie musiala byc w kwiaty).Spodniczka ma ukladane i zaszywane faldy od gory na dlugosci 20 cm i jest do kolan.
Calosc wyglada tak.Pokazuje wszystko na manekinie, bo nie ma mi kto zrobic zdjec.
A tu rekawek 3/4 dlugosci z fajnym elementem wykonczeniowym.
Wracajac do domu kupilam magazym o mieszkaniach , domach i wnetrzach..sliczne aranzacje sa wewnatrz, kompozycje kwiatowe, ogrody cudne, i mnostwo staroci w nowym stylu.
Wczoraj, gdy wrocilam wieczorem po pracy do domu czekaly na mnie pachnace bosko konwalie i bez.
Maz wie dokladnie, czego mi potrzeba...(pieknych widokow, cudnych zapachow)
Kwiaty nie sa w pelni rozwiniete ale to tylko kwestia czasu.
Roze mercedeski czekaja na wyjazd na wies do ogrodu
I pelargonie tez pojada na taras i balkon.Poki co ciesze sie nimi w domu.
W Polsce, u Was, moje kolezanki wciaz trwa dluga majowka.Mysle ze pogoda i humory Wam dopisuja ,czego Wam bardzo zycze.)
środa, 1 maja 2013
Wiejska dziewczyna karmi kury
Widzialam kiedys sliczny obraz w necie..bylo to jakies dwa lata temu.Wydrukowalam obraz w malym formacie..,,,moze sie kiedys przyda i ostatecznie postanowilam go namalowac.Dosc dlugo to trwalo bo olejne farby schna dlugo .Dzis go dokonczylam i jeszcze mokry pokazuje.
Na sztaludze.Obraz ma wymiary 32x42 cm i malowany jest na plotnie.
i kurki z bliska
dziewczyna w pomaranczowej sukni
a tu jej glowa i drzewo kwitnace.Na tym zdjeciu widac dokladnie ze obraz jest jeszcze mokry,,caly sie swieci
nie moge naladowac wiecej ujec..cos komp slabo dzis chodzi.Moze jutro.
Dodam tylko ze to czysto amatorska praca, bo daleko mi do malarskiego kunsztu.Czasem lubie dla odmiany pobawic sie innymi zabawkami niz maszyna do szycia czy igly i niteczki.hihihi.
Wciaz jeszcze chodze do pracy ale za kilka dni juz jade do Polski na kilka dni.
Zycze Wam udanej majowki bo w Polsce trwa sloneczny, majowy , dlugi weekend.)
Na sztaludze.Obraz ma wymiary 32x42 cm i malowany jest na plotnie.
i kurki z bliska
dziewczyna w pomaranczowej sukni
a tu jej glowa i drzewo kwitnace.Na tym zdjeciu widac dokladnie ze obraz jest jeszcze mokry,,caly sie swieci
nie moge naladowac wiecej ujec..cos komp slabo dzis chodzi.Moze jutro.
Dodam tylko ze to czysto amatorska praca, bo daleko mi do malarskiego kunsztu.Czasem lubie dla odmiany pobawic sie innymi zabawkami niz maszyna do szycia czy igly i niteczki.hihihi.
Wciaz jeszcze chodze do pracy ale za kilka dni juz jade do Polski na kilka dni.
Zycze Wam udanej majowki bo w Polsce trwa sloneczny, majowy , dlugi weekend.)
piątek, 26 kwietnia 2013
Ocalic od zapomnienia
Gdy moj maz pracowal(obecnie na emeryturze) i jezdzil sobie po swiecie, przywozil ze soba pamiatki i to bardzo meskie bo karafki, dzbany i beczki na wino , bron dostepna, akcesoria mysliwskie, rzezbione szklo, skory i takie tam,Czesc jego zbiorow jest wyeksponowana w domu , a czesc zalega w skrzyniach w piwnicy.Te niebanalne wyciagnelam na swiatlo dzienne by przywrocic im dawna urode i ewentulanie zastosowanie.Kilka obfocilam nie czekajac ze beda czyste .Podoba mi sie na nich ta starosc i patyna,.Jak je czyscic , jeszcze nie wiem, ale poszukam w necie dobrych porad,.Wiem ze jestescie nastawione na odbior rzeczy ladnych, i pieknie wyeksponowanych a nie na takie klamoty , jednakze blog ten ma mowic o moim domu i moich pasjach i nie tylko ,wiec jest jednoczesnie swoistym pamietnikiem wydarzen mego domu. A teraz prezentacja.Ta karafka ponizej jest ze szkla calkowicie powleczonego rzezbiona skora w motywy biesiadne, uzupelniona miedzianym herbem producenta..Ma szesc kieliszkow ze szkla grubego i nakladki ze skory z uchwytami skorzanymi.Karafka jest przeznaczona do napelniania jej sznapsami i serwowania na stol.
Ponizej to szklany zestaw ze szkla dymnego ozdobiony takze tloczona we wzory skora.Do napojow typu kompoty.
Tutaj karafka do miodow pitnych .Jest cala ze szkla i cala powleczona tloczona skora w piekne wzory.Zielone szklo filizanek ma piekne odcienie.Taca pod karafke tez jest z tloczonej we wzory skory.
Ten dzban ponizej jest caly z kamienia z piekna rzezba ryta rylcem .Gdy wystawi sie w nim wode na mroz, ponoc nie zamarznie .
Tutaj jest drewniana beczka miniatura na wino otwierana z boku korkiem jak na prawdziwa beczke z winem przystalo.
Piekna bron, noz bedacy jednoczesnie bronia, wykonany ze szlachetnego kruszca z rogowa rekojescia.
A tutaj na sofie tamburyno badz inny instrument szarpany przywieziony z Malezji a lezac w tej pozycji na sofie kojarzy mi sie z wezem...brrrrrr .Ponizej dzban na wode ,w ktorym mama mojego meza nosila pitna wode z miejskiej studni do domu.Ten dzban ma ponad 100 lat.Jest z cyny.Bardzo zniszczony ale ma ogromna wartosc sentymentalna.
z ta lampa starenka dziadek mojego meza chodzil do pracy na nocna zmiane ulicami Wiednia.
A te lampy sluzyly do oswietlania mieszkania w czasie drugiej wojny swiatowej , kiedy nie bylo wogole pradu. w Wiedniu.,Lampy sa dobrze zachowane , knoty maja dobre i wciaz jest w nich nafta.Sprawdzalam i pala sie dajac swiatlo.
Tyle o starociach.A za oknem cieplutko, spiewaja ptaki mimo ze to juz wieczor,Mamy piekna wiosne, ,Zycze Wam udanej majowki.)
Ponizej to szklany zestaw ze szkla dymnego ozdobiony takze tloczona we wzory skora.Do napojow typu kompoty.
Tutaj karafka do miodow pitnych .Jest cala ze szkla i cala powleczona tloczona skora w piekne wzory.Zielone szklo filizanek ma piekne odcienie.Taca pod karafke tez jest z tloczonej we wzory skory.
Ten dzban ponizej jest caly z kamienia z piekna rzezba ryta rylcem .Gdy wystawi sie w nim wode na mroz, ponoc nie zamarznie .
Tutaj jest drewniana beczka miniatura na wino otwierana z boku korkiem jak na prawdziwa beczke z winem przystalo.
Piekna bron, noz bedacy jednoczesnie bronia, wykonany ze szlachetnego kruszca z rogowa rekojescia.
A tutaj na sofie tamburyno badz inny instrument szarpany przywieziony z Malezji a lezac w tej pozycji na sofie kojarzy mi sie z wezem...brrrrrr .Ponizej dzban na wode ,w ktorym mama mojego meza nosila pitna wode z miejskiej studni do domu.Ten dzban ma ponad 100 lat.Jest z cyny.Bardzo zniszczony ale ma ogromna wartosc sentymentalna.
Tyle o starociach.A za oknem cieplutko, spiewaja ptaki mimo ze to juz wieczor,Mamy piekna wiosne, ,Zycze Wam udanej majowki.)
Subskrybuj:
Posty (Atom)