środa, 19 czerwca 2013

Candy..

...chce Wam podarowac ksiazke o krzyzykowym hafcie,Pieknie wydana , w twardej okladce z kolorowa obwoluta,.Jest po niemiecku, ale  to nie jest przeszkoda, poniewaz  schematy  sa pokolorowane i bardzo czytelne.A numery mulin ..hmmm.....cyfry przeciez na calym swiecie sa   takie same.
Mam takie ksiazki dwie ,. dlatego jedna bedzie nalezala do ktorejs  z Was.Zapraszam

A teraz kilka zdjec przykladowych, co znajduje sie w srodku ksiazki;



















Zasady Candy znacie.Trzeba dac komentarz pod tym postem  o checi udzialu w zabawie, powiadomic o  zabawie  na swoim blogu w pasku bocznym i dodac blog do ulubionych.
Losowanie  31 lipca 2013.
zycze Wam szczescia i udanej zabawy.


sobota, 15 czerwca 2013

Botaniczne ryciny

stanowily od zawsze moje ogromne zainteresowanie.To kolejna pasja.Wciaz wzbogacam moje zbiory o nowe egzemplarze ksiazek badz kolejne sztuki porcelany czy tez obrazy (kopie orginalnych rycin).
Pokaze Wam co ostatnio udalo mi sie zdobyc(a to wcale nie takie latwe , gdyz ta pasje podziela bardzo wiele  osob i kazda zdobyta sztuka  jest przewaznie bardzo droga, badz licytacje  sa napedzane ).
1.Kubek z motywem poziomek

2.Taca

3.Talerz ozdobny do powieszenia na sciane


Zdobylam tez ksiazke o roslinach leczniczych.


i kilka zdjec tego , co znajduje  sie w srodku



 Moja kolejna  pasja to bizuteria (ale o tym juz wiecie).Dostaje ja od mojego meza  z tytulu roznych okazji (swieta, urodziny, imieniny, rocznice slubu i walentynki).Zblizaja sie moje imieniny. .Maz kupil mi kolie z perel i zlotym kulkowym zapieciem.Jest sliczna.Zdjecie  nizej
Bylam tez na zakupach.I tak, jak za kazdym razem ,przynioslam do domu buty..a jakze..buty to moja slabosc.

 Sa  to klapki ze skory w  kolorze kosci sloniowej z firmy ARA.Wygodnie i mieciutkie. Na 4 cm koturnie.

Kominy , czyli takie szaliki lekkie i zwiewne, nie wiadomo po co i do czego ale kupilam no bo musze je miec,


Kwiaty  to juz codziennosc u mnie..wciaz swieze i wciaz inne..





Pozostale zakupy nastepnym razem pokaze, bo cos za duzo tych zdjec dzis  wyszlo.
Zycze Wam pieknych weekendowych dni.)




poniedziałek, 20 maja 2013

Wiktoria

i krotka fotorelacja z jej Pierwszej Komunii Swietej.Bylo pieknie i  uroczyscie.Dopisala nam pogoda, swiateczny nastroj panowal caly dzien.Zdjec z kosciola nie zamieszcze, bo nie wolno bylo robic zdjec, by dzieci nie rozpraszac.Byl Pan Fotograf i  zdjecia  z calej uroczystosci koscielnej beda pozniej.
A oto  kilka ujec Wiktorii w jej Najwazniejszym Dniu
Przy stole (ten chlebek , co lezy obok , dostala w kosciele)

Z mama a moja corka Paulina


Wreczanie prezentow (Piekny laptop i tata w tle)




Wspanialy rower  (bylo tez duzo drobnych upominkow)


 A tu Wikunia kroi torta przy pomocy mamy



Moje 4 dorosle kobiety czyli w srodku dwie corki a po bokach dwie synowe i naturalnie Wiki

Wszystkie moje wnuki  (jestem naprawde  szczesliwa babcia)
A taka Wiki miala fryzurke Ma piekne grube wlosy
.
Mysle ze nie przynudzilam .  Pobyt w Polsce uwazam za udany . Zakupy rowniez zrobilam swietne Zycze Wam wspanialego tygodnia.)

piątek, 3 maja 2013

Ciuszki...

 ze wszystkich zakupow najbardziej cieszy mnie  kupowanie  ubran (naturalnie dla mnie..czysty egoizm hihi).
W trakcie trwania mojego weekendu , czyli w poniedzialek i wtorek, mialam dosc czasu ,by pobiegac po sklepach.Wprawdzie ceny  odstraszaja skutecznie od zakupow, ale nie moglam wrocic do domu z niczym.
Moj ulubiony sklep dla pan w moim wieku BONITA, ma wszystko, co i ja chcialabym miec.Naturalnie kupilam sobie wlasnie w tym sklepie swietny komplecik, to znaczy :top, spodnice i bluzke przypominajaca zakiet letni badz blezer(lekko sportowo i jednoczesnie  wyjsciowo.)
I tak po kolei.To gora zakietu..Pod szyja widac korale rozowe ( te korale sa prawdziwe) 
Rutaj  widac  moj top i spodnice (naturalnie musiala byc w  kwiaty).Spodniczka ma ukladane  i zaszywane  faldy od gory na dlugosci 20 cm  i jest do kolan.


Calosc wyglada tak.Pokazuje wszystko na manekinie, bo nie ma mi kto zrobic zdjec.

 A tu rekawek  3/4 dlugosci z fajnym elementem wykonczeniowym.





Wracajac do domu  kupilam  magazym o  mieszkaniach , domach i wnetrzach..sliczne aranzacje sa wewnatrz, kompozycje kwiatowe, ogrody cudne, i mnostwo staroci w nowym stylu.


Wczoraj, gdy wrocilam wieczorem po pracy do domu czekaly na mnie pachnace bosko konwalie i bez.
Maz wie dokladnie, czego mi potrzeba...(pieknych widokow, cudnych zapachow)

Kwiaty nie sa  w pelni rozwiniete ale to tylko kwestia czasu.


Roze mercedeski czekaja na wyjazd na wies do ogrodu



I pelargonie  tez pojada na taras i balkon.Poki co ciesze sie nimi w domu.

Odliczam dni do urlopu.Jeszcze  3 dni do pracy .I dwa tygodnie  swobody .Potem mam  nastepny urlop  we wrzesniu .Cale  3 tygodnie.
W Polsce, u Was, moje kolezanki wciaz trwa dluga majowka.Mysle ze pogoda i humory Wam dopisuja ,czego Wam bardzo zycze.)

środa, 1 maja 2013

Wiejska dziewczyna karmi kury

Widzialam kiedys sliczny obraz w necie..bylo to  jakies dwa lata temu.Wydrukowalam  obraz  w malym formacie..,,,moze sie kiedys  przyda i  ostatecznie postanowilam go namalowac.Dosc dlugo to trwalo bo olejne farby schna dlugo .Dzis  go dokonczylam i jeszcze mokry pokazuje.

Na sztaludze.Obraz ma wymiary 32x42 cm i malowany jest na plotnie.

i kurki z bliska
dziewczyna w pomaranczowej sukni

a tu jej glowa i drzewo  kwitnace.Na tym zdjeciu widac dokladnie ze obraz jest jeszcze mokry,,caly sie  swieci



nie moge naladowac wiecej ujec..cos komp  slabo dzis chodzi.Moze jutro.
Dodam tylko ze to czysto amatorska praca, bo daleko mi do malarskiego kunsztu.Czasem lubie dla odmiany pobawic sie innymi zabawkami niz maszyna do szycia czy igly i niteczki.hihihi.
Wciaz  jeszcze chodze do pracy ale  za kilka  dni juz jade do Polski na kilka dni.
Zycze Wam udanej majowki bo w Polsce  trwa  sloneczny, majowy , dlugi weekend.)



piątek, 26 kwietnia 2013

Ocalic od zapomnienia

Gdy moj maz pracowal(obecnie na emeryturze) i jezdzil sobie po swiecie, przywozil ze soba   pamiatki i to bardzo meskie bo karafki, dzbany i beczki na wino , bron dostepna, akcesoria mysliwskie, rzezbione szklo, skory i takie tam,Czesc jego zbiorow jest wyeksponowana w domu , a czesc zalega w skrzyniach w piwnicy.Te niebanalne wyciagnelam na swiatlo dzienne by przywrocic im dawna urode  i ewentulanie zastosowanie.Kilka obfocilam  nie czekajac ze beda czyste .Podoba mi sie na nich ta starosc i  patyna,.Jak je czyscic , jeszcze nie wiem, ale poszukam w necie  dobrych porad,.Wiem ze  jestescie  nastawione na odbior rzeczy ladnych,  i pieknie wyeksponowanych  a nie na takie klamoty , jednakze blog ten ma mowic o moim domu i moich pasjach i nie tylko ,wiec  jest jednoczesnie swoistym pamietnikiem wydarzen mego domu. A teraz prezentacja.Ta karafka ponizej  jest ze szkla calkowicie powleczonego rzezbiona skora w motywy biesiadne,  uzupelniona miedzianym herbem  producenta..Ma szesc kieliszkow  ze szkla  grubego i nakladki ze skory z uchwytami skorzanymi.Karafka jest przeznaczona do napelniania jej sznapsami i serwowania na stol.




Ponizej to szklany zestaw ze szkla dymnego ozdobiony takze tloczona we wzory skora.Do napojow typu kompoty.



Tutaj  karafka do miodow pitnych .Jest cala ze szkla i cala powleczona  tloczona skora w piekne wzory.Zielone szklo filizanek  ma piekne  odcienie.Taca pod  karafke tez jest z tloczonej we wzory skory.


Ten dzban ponizej jest caly z kamienia z piekna rzezba ryta rylcem .Gdy wystawi sie w nim wode na mroz, ponoc nie zamarznie .
Tutaj jest drewniana beczka miniatura na wino otwierana z boku korkiem  jak na prawdziwa beczke z winem przystalo.
Piekna bron, noz bedacy jednoczesnie bronia, wykonany ze szlachetnego kruszca z rogowa rekojescia.
a
A tutaj   na sofie tamburyno  badz inny instrument szarpany przywieziony z Malezji a lezac w tej pozycji na sofie kojarzy mi sie z wezem...brrrrrr .Ponizej dzban na wode ,w ktorym  mama mojego meza nosila pitna wode z miejskiej studni do domu.Ten dzban ma ponad 100 lat.Jest z cyny.Bardzo zniszczony ale ma ogromna wartosc sentymentalna.


z ta lampa starenka dziadek mojego meza chodzil do pracy na nocna zmiane  ulicami Wiednia.

 A te lampy sluzyly do oswietlania mieszkania w czasie drugiej wojny swiatowej , kiedy nie bylo wogole pradu. w Wiedniu.,Lampy sa dobrze zachowane , knoty maja dobre i wciaz jest w nich nafta.Sprawdzalam i pala sie dajac swiatlo.

Tyle o starociach.A za oknem cieplutko,  spiewaja ptaki mimo ze to juz wieczor,Mamy piekna  wiosne, ,Zycze Wam  udanej majowki.)