piątek, 14 października 2016

Missoni

O tej firmie juz kiedys tutaj pisalam.

Garść faktów

Firma Missoni została założona w roku 1953 przez Ottavio „Tai” i Rositę Missoni. Na początku marka nie była zbyt reprezentacyjna – opierała się na działalności w niewielkim warsztacie, w którym znajdowały się trzy maszyny dziewiarskie. Co więcej, warsztat znajdował się w piwnicy domu we Włoszech.
Dzięki wsparciu redaktorki Anny Piaggi marka bardzo szybko zaczęła dobrze prosperować. Jednak prawdziwa sława przyszła dopiero w roku 1967, gdy Rosita Missoni otrzymała zaproszenie na prezentację w Pałacu Pitti we Florencji.
W 1969 roku właściciele w końcu zbudowali fabrykę w pobliżu swojego domu w Sumirago. Rok później Bloomingdale otworzył stoisko z odzieżą Missoni, a sześć lat później w Mediolanie pojawił się pierwszy butik z logo firmy.
Pojechalam dzis do Komolki i natknelam sie na  tkanine Missoni w 4 roznych kolorach.Bardzo lubie ten wzor , a ze tkanina daje cieplo ,wiec na zblizajaca sie zime bedzie idealna na sukienke badz dluga spodnice.
Zalaczam zdjecia.







Piekna tkanina, prawda?Zycze Wam pieknego, jesiennego weekendu.)

sobota, 8 października 2016

Sobotni wyjazd do Komolki.

Pogoda sie dzis wyklarowala, nie padalo i nie wialo ,wiec pojechalam do Komolki.To moj ulubiony w Wiedniu sklep z tkaninami.
Cel mialam jeden..ogladnac jesienne propozycje tkanin upietych na manekinach.
Zrobilam kilka zdjec dla Was.Zapraszam do ogladania.













niedziela, 25 września 2016

Bylam na urlopie.

Skorzystalam z mozliwosci wyjazdu na krotki urlop.
Skaleczylam sie powaznie w palec wskazujacy u prawej reki.Wciaz mam szwy i wciaz boli , ale nie o tym chcialam pisac.
W miedzyczasie musialam zrobic dwie pary okularow , czyli do czytania i do chodzenia.
Moja corka Paulina podarowala mi slicznego, tildowego kroliczka.Wciaz pije ze mna kawe i zajada ciasta.

W slodycze sie zaopatrzylam.Mimo ze tu, w Austrii, mam ich pod dostatkiem, to jednak wciaz pamietam smak polskich slodyczy.A tego smaku zastapic sie niczym nie da.


I czas na moje nowe okulary.Te do chodzenia maja orginalne oprawki Voque

A te ponizej sluza do czytania i do szycia.Oprawki firmy Bergman.

Nie bylabym soba, gdybym nie kupila ksiazek.

.
Kupilam tez polskie gazety ,i wiele innych drobiazgow, ale sa zbyt osobiste by pokazywac.
Odwiedzilam Galerie Handlowa i Delikatesy ALMA.
W Galerii kupilam w sklepie RYLKO  skorzana torbe w kolorze burgunda.

Tak wiec moj urlop byl udany, i teraz bede czekac na nastepny wyjazd do kraju.)
Pozdrawiam Was milo.)

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Wszedzie kwiaty..

Jesien ma to do siebie , ze wszedzie widac kwiaty, male i duze, pachnace i bez zapachu. Wdziecza sie do nas z kazdej kwiatowej rabaty, z kazdej kwiatowej wystawy, z blokonu i w parku.
Kupuje kwiaty , bo przejsc obok nich obojetnie sie nie da.







Nawet posilki na talerzu zlozone ze tego, co w ogrodzie wyroslo zdaja sie tez wygladac jak kwiaty.)

Pieknego jesiennego tygodnia Wam zycze.)


sobota, 27 sierpnia 2016

Sobotni wypad na wiejski bazar.

Dzis jest sobota, wiec starym zwyczajem odwiedzilam moj Bauernhof czyli chlopski bazar na Yippenplatz  w  16 dzielincy Wiednia.
Warzywa, owoce, kwiaty , miod ,pieczywo i ta cala reszta , ktora uwazam za zdrowa i smaczna.
Kupuje tylko tyle, by mi na 7 dni tygodnia wystarczylo.

Uwielbiam te rozowe pomidory, ktore sa miesiste, slodkie i pachnace.


Wciaz jeszcze nie ma u nas  sliwek -wegierek.Ponoc beda w polowie wrzesnia.A w Polsce juz sa.



Zapach koperku i zielonej pietruszki kojarzy mi sie z niedziela, rosolkiem i swiateczna aura.

Zeby czuc sie wyjatkowo, zawsze kupuje kwiaty. Wowczas robi sie w mieszkaniu uroczyscie i pieknie.

Mieszkanie wysprzatane i moja Bianka to w pelni docenia.Bo coz moze byc piekniejszego od  siedzenia  na  swiezo wyprasowanym obrusie, na stoliczku, gdzie jej pani pije poranna kawke.

Pozdrawiam Was weekendowo.


sobota, 20 sierpnia 2016

Moje male sentymenty.

Lady Henrietta Spencer-Churchill jest corka jedenastego ksiecia Marlborough.Wychowywala sie w Blenheim Palace, urzadzonym z calym przepychem stylu barokowego..Ten i inne wspaniale domy, w ktorych mieszkala z rodzina, rozbudzily jej zainteresowanie dekoracja wnetrz.Rozwijala swoje pasje, studiujac  sztuki piekne  we Florencji i w Paryzu.Ukonczyla studia projektowania wnetrz w Wielkiej Brytanii. w znanej na calym swiecie Inchbald School of Design.
"Tkaniny w stylowych wnetrzach " to jej ksiazka  wydana w Polsce przez wydawnictwo Arkady w 1996 roku.Mam te ksiazke od 20 lat.Mam do niej ogromny sentyment, bo  od niej zaczela sie moja milosc do palacowych wnetrz, do pieknych dekoracji, do ozdobnych tkanin, do stwarzania klimatu w pomieszczeniach i do szycia wogole.


Ksiazka zawiera ogrom ilustracji,morze pomyslow, mnostwo inspiracji.

Wykorzystanie tkanin czasem zaskakuje.

Tkanina rozswietla wnetrze, trzeba tylko  umiec wybrac kolor.

Tkanina potrafi uprzyjemnic   kacik do wypoczynku, nadajac mu niezbedny  klimat.



Czasem wystarczy odnalezc sie na chwile w otoczeniu pieknej tkaniny, by czuc sie zrelaksowanym.


Odrobina wlasciwego  koloru wywoluje nastroj , a nawet zapewnia sen.


Kacik na siadanie w towarzystwie zieleni , ktora ozywia , zapowiada piekny dzien.


Okna i tapety na scianach daja uczucie przytulnosci.


Dekoracje z tkanin nad drzwiami sprawiaja, ze czujemy sie luksusowo.
Sa to naturalnie moje odczucia i moj styl w dekoracji mojego mieszkania.Ta ksiazka  mnie zawsze inspiruje i podsuwa pomysly.



Zapewne Wy rowniez macie ksiazki, ktore cos w waszym zyciu zmienily, cos do niego wprowadzily, a moze staly sie zalazkiem pasji, ktora przetrwala i wciaz sie rozwija?