Jesien ma to do siebie , ze wszedzie widac kwiaty, male i duze, pachnace i bez zapachu. Wdziecza sie do nas z kazdej kwiatowej rabaty, z kazdej kwiatowej wystawy, z blokonu i w parku.
Kupuje kwiaty , bo przejsc obok nich obojetnie sie nie da.
Nawet posilki na talerzu zlozone ze tego, co w ogrodzie wyroslo zdaja sie tez wygladac jak kwiaty.)
Pieknego jesiennego tygodnia Wam zycze.)
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
sobota, 27 sierpnia 2016
Sobotni wypad na wiejski bazar.
Dzis jest sobota, wiec starym zwyczajem odwiedzilam moj Bauernhof czyli chlopski bazar na Yippenplatz w 16 dzielincy Wiednia.
Warzywa, owoce, kwiaty , miod ,pieczywo i ta cala reszta , ktora uwazam za zdrowa i smaczna.
Kupuje tylko tyle, by mi na 7 dni tygodnia wystarczylo.
Uwielbiam te rozowe pomidory, ktore sa miesiste, slodkie i pachnace.
Wciaz jeszcze nie ma u nas sliwek -wegierek.Ponoc beda w polowie wrzesnia.A w Polsce juz sa.
Zapach koperku i zielonej pietruszki kojarzy mi sie z niedziela, rosolkiem i swiateczna aura.
Zeby czuc sie wyjatkowo, zawsze kupuje kwiaty. Wowczas robi sie w mieszkaniu uroczyscie i pieknie.
Mieszkanie wysprzatane i moja Bianka to w pelni docenia.Bo coz moze byc piekniejszego od siedzenia na swiezo wyprasowanym obrusie, na stoliczku, gdzie jej pani pije poranna kawke.
Pozdrawiam Was weekendowo.
Warzywa, owoce, kwiaty , miod ,pieczywo i ta cala reszta , ktora uwazam za zdrowa i smaczna.
Kupuje tylko tyle, by mi na 7 dni tygodnia wystarczylo.
Uwielbiam te rozowe pomidory, ktore sa miesiste, slodkie i pachnace.
Wciaz jeszcze nie ma u nas sliwek -wegierek.Ponoc beda w polowie wrzesnia.A w Polsce juz sa.
Zapach koperku i zielonej pietruszki kojarzy mi sie z niedziela, rosolkiem i swiateczna aura.
Zeby czuc sie wyjatkowo, zawsze kupuje kwiaty. Wowczas robi sie w mieszkaniu uroczyscie i pieknie.
Mieszkanie wysprzatane i moja Bianka to w pelni docenia.Bo coz moze byc piekniejszego od siedzenia na swiezo wyprasowanym obrusie, na stoliczku, gdzie jej pani pije poranna kawke.
Pozdrawiam Was weekendowo.
sobota, 20 sierpnia 2016
Moje male sentymenty.
Lady Henrietta Spencer-Churchill jest corka jedenastego ksiecia Marlborough.Wychowywala sie w Blenheim Palace, urzadzonym z calym przepychem stylu barokowego..Ten i inne wspaniale domy, w ktorych mieszkala z rodzina, rozbudzily jej zainteresowanie dekoracja wnetrz.Rozwijala swoje pasje, studiujac sztuki piekne we Florencji i w Paryzu.Ukonczyla studia projektowania wnetrz w Wielkiej Brytanii. w znanej na calym swiecie Inchbald School of Design.
"Tkaniny w stylowych wnetrzach " to jej ksiazka wydana w Polsce przez wydawnictwo Arkady w 1996 roku.Mam te ksiazke od 20 lat.Mam do niej ogromny sentyment, bo od niej zaczela sie moja milosc do palacowych wnetrz, do pieknych dekoracji, do ozdobnych tkanin, do stwarzania klimatu w pomieszczeniach i do szycia wogole.
Ksiazka zawiera ogrom ilustracji,morze pomyslow, mnostwo inspiracji.
Wykorzystanie tkanin czasem zaskakuje.
Tkanina rozswietla wnetrze, trzeba tylko umiec wybrac kolor.
Tkanina potrafi uprzyjemnic kacik do wypoczynku, nadajac mu niezbedny klimat.
Czasem wystarczy odnalezc sie na chwile w otoczeniu pieknej tkaniny, by czuc sie zrelaksowanym.
Odrobina wlasciwego koloru wywoluje nastroj , a nawet zapewnia sen.
Kacik na siadanie w towarzystwie zieleni , ktora ozywia , zapowiada piekny dzien.
Okna i tapety na scianach daja uczucie przytulnosci.
Dekoracje z tkanin nad drzwiami sprawiaja, ze czujemy sie luksusowo.
Sa to naturalnie moje odczucia i moj styl w dekoracji mojego mieszkania.Ta ksiazka mnie zawsze inspiruje i podsuwa pomysly.
Zapewne Wy rowniez macie ksiazki, ktore cos w waszym zyciu zmienily, cos do niego wprowadzily, a moze staly sie zalazkiem pasji, ktora przetrwala i wciaz sie rozwija?
"Tkaniny w stylowych wnetrzach " to jej ksiazka wydana w Polsce przez wydawnictwo Arkady w 1996 roku.Mam te ksiazke od 20 lat.Mam do niej ogromny sentyment, bo od niej zaczela sie moja milosc do palacowych wnetrz, do pieknych dekoracji, do ozdobnych tkanin, do stwarzania klimatu w pomieszczeniach i do szycia wogole.
Ksiazka zawiera ogrom ilustracji,morze pomyslow, mnostwo inspiracji.
Wykorzystanie tkanin czasem zaskakuje.
Tkanina rozswietla wnetrze, trzeba tylko umiec wybrac kolor.
Tkanina potrafi uprzyjemnic kacik do wypoczynku, nadajac mu niezbedny klimat.
Czasem wystarczy odnalezc sie na chwile w otoczeniu pieknej tkaniny, by czuc sie zrelaksowanym.
Odrobina wlasciwego koloru wywoluje nastroj , a nawet zapewnia sen.
Kacik na siadanie w towarzystwie zieleni , ktora ozywia , zapowiada piekny dzien.
Okna i tapety na scianach daja uczucie przytulnosci.
Dekoracje z tkanin nad drzwiami sprawiaja, ze czujemy sie luksusowo.
Sa to naturalnie moje odczucia i moj styl w dekoracji mojego mieszkania.Ta ksiazka mnie zawsze inspiruje i podsuwa pomysly.
Zapewne Wy rowniez macie ksiazki, ktore cos w waszym zyciu zmienily, cos do niego wprowadzily, a moze staly sie zalazkiem pasji, ktora przetrwala i wciaz sie rozwija?
niedziela, 3 stycznia 2016
Witam Was w Nowym 2016 Roku
Pol roku prawie minelo.Wszyscy juz dawno o mnie zapomnieli.
Wiele sie w miedzyczasie wydarzylo.Ale to juz nalezy do przeszlosci.
Czas wrocic do codziennosci i cieszyc sie zyciem .
Zima u nas zaczyna sie meldowac,,minusowe temperatury w nocy i w dzien, cos pruszy , pewnie spadnie snieg.I dlatego wlasnie uzupelnilam moje zimowe okrycia, odswiezylam troszke szafe.
Nowa bluzka to" Cassani", blady roz i caly dekolt wyszywany perlami.Czarna spodniczke z koronki uszylam sama.
Nastepna nowosc to pikowana kurtka puchowa firmy "Fuchs Schmitt DAUNE" w kolorze ciemnego granatu.Z kapturkiem obszytym naturalnym liskiem farbowanym w kolorze kurtki.
Z granatem najpiekniej komponuje sie blady roz wiec szal dobralam w takim wlasnie kolorze.
Szal jest z alpaki.
Sam szal haftowany jest recznie w motywy kwiatowe.
Ponadto pasujaca kolorstycznie granatowa skorzana torebka dopelnila calosci.Pieknie wykonczona w srodku z ogromem przegrodek.Torebka jest wloskiej firmy VERA PELLE ( najnowsza jej kolekcja) takze w granatowym kolorze.
Marzen mam wiele i ochoty na nowe ciuszki tez, ale myslac racjonalnie...zaraz bedzie wiosna..!!!!
Duzo radosci w Nowym Roku Wam zycze.)
Wiele sie w miedzyczasie wydarzylo.Ale to juz nalezy do przeszlosci.
Czas wrocic do codziennosci i cieszyc sie zyciem .
Zima u nas zaczyna sie meldowac,,minusowe temperatury w nocy i w dzien, cos pruszy , pewnie spadnie snieg.I dlatego wlasnie uzupelnilam moje zimowe okrycia, odswiezylam troszke szafe.
Nowa bluzka to" Cassani", blady roz i caly dekolt wyszywany perlami.Czarna spodniczke z koronki uszylam sama.
Nastepna nowosc to pikowana kurtka puchowa firmy "Fuchs Schmitt DAUNE" w kolorze ciemnego granatu.Z kapturkiem obszytym naturalnym liskiem farbowanym w kolorze kurtki.
Z granatem najpiekniej komponuje sie blady roz wiec szal dobralam w takim wlasnie kolorze.
Szal jest z alpaki.
Sam szal haftowany jest recznie w motywy kwiatowe.
Ponadto pasujaca kolorstycznie granatowa skorzana torebka dopelnila calosci.Pieknie wykonczona w srodku z ogromem przegrodek.Torebka jest wloskiej firmy VERA PELLE ( najnowsza jej kolekcja) takze w granatowym kolorze.
Marzen mam wiele i ochoty na nowe ciuszki tez, ale myslac racjonalnie...zaraz bedzie wiosna..!!!!
Duzo radosci w Nowym Roku Wam zycze.)
sobota, 8 sierpnia 2015
Mimo upalow
..wybralismy sie na zwiedzanie Wiednia.Dzis byl pierwszy dzien zwiedzania. Katedra Sw.Szczepana w 1 dzielnicy Wiednia.A wiecie z kim bylam ??z moimi najmlodszymi wnukami czyli Magdalenka i Kacperkiem.Byli rowniez ich rodzice.
Katedra jest przesliczna .Kilka zdjec.Oltarz glowny.
Nawa boczna ( jest ich kilka )
Oraz wnuczki wlasnie w katedrze.
Zwiedzilismy kilka sklepow, kupilismy slodycze.Wrocilismy do domu.Upal wykanczal.
W domu Magdalena przebrala sie w spodniczke , ktora musialam uszyc na zadanie.
I zaraz humor jej sie poprawil.
Magdalena kocha torebki. Bedac w 1 dzielnicy Wiednia odwiedzilysmy sklep.Takie oto cudo udalo nam sie kupic.Uwazam, ze taka pamiatke trzeba z Wiednia miec.
A tu torebka z bliska.Piekna reczna robota .Torebka wysadzana naturalnymi kamieniami i perelkami.
Na zloconym sznureczku.Magdalena byla szczesliwa.
W przyszlym tygodniu ciag dalszy zwiedzania.
Pozdrawiam Was milo.)
Katedra jest przesliczna .Kilka zdjec.Oltarz glowny.
Nawa boczna ( jest ich kilka )
Oraz wnuczki wlasnie w katedrze.
Zwiedzilismy kilka sklepow, kupilismy slodycze.Wrocilismy do domu.Upal wykanczal.
W domu Magdalena przebrala sie w spodniczke , ktora musialam uszyc na zadanie.
I zaraz humor jej sie poprawil.
Magdalena kocha torebki. Bedac w 1 dzielnicy Wiednia odwiedzilysmy sklep.Takie oto cudo udalo nam sie kupic.Uwazam, ze taka pamiatke trzeba z Wiednia miec.
A tu torebka z bliska.Piekna reczna robota .Torebka wysadzana naturalnymi kamieniami i perelkami.
Na zloconym sznureczku.Magdalena byla szczesliwa.
W przyszlym tygodniu ciag dalszy zwiedzania.
Pozdrawiam Was milo.)
wtorek, 28 lipca 2015
Pamiatki z Chorwacji.
Tak , jak w tytule..pamiatki z Chorwacji.
Moje dzieci byly na urlopie w Chorwacji.Dostaly mi sie od nich drobne upominki .I w kolorze moim, bo w kolorze lawendy.Kamilka . czyli moja wnusia nazbierala dla mnie muszelek.
Dostalam duza lyzke , ktora sluzy, by na niej mala polozyc w trakcie gotowania, by sie plyta kuchenki nie brudzila.Pomysl i kolor super.
Pasujacy serwetnik.
Magnesik na lodowke(zbieram )
Dwie sciereczki do naczyn tez z motywem lawendy.
Kolejne wieczory spedzam bardzo wakacyjnie .Czytam nastepne ksiazki.
I kazda z osobna.
Dni mamy upalne, wakacje trwaja.Zycze Wam dobrej pogody i dobrych nastrojow.
Moje dzieci byly na urlopie w Chorwacji.Dostaly mi sie od nich drobne upominki .I w kolorze moim, bo w kolorze lawendy.Kamilka . czyli moja wnusia nazbierala dla mnie muszelek.
Dostalam duza lyzke , ktora sluzy, by na niej mala polozyc w trakcie gotowania, by sie plyta kuchenki nie brudzila.Pomysl i kolor super.
Pasujacy serwetnik.
Magnesik na lodowke(zbieram )
Dwie sciereczki do naczyn tez z motywem lawendy.
Kolejne wieczory spedzam bardzo wakacyjnie .Czytam nastepne ksiazki.
I kazda z osobna.
Dni mamy upalne, wakacje trwaja.Zycze Wam dobrej pogody i dobrych nastrojow.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























