Dzisiaj jest niedziela, wiec jest troche czasu pokazac Wam kilka nowych zdjec..Pogoda nie zacheca do spacerow ,bo za oknem jest 7 stopni ciepla.Super kawa Melange stoi obok i pachnie smakowicie.Tak wiec czas poszukac troche w Chmurze, troche na dysku i podzielic sie z Wami zdjeciami z mojego domu.Troche srebra, nieco miedzi , kilka staroci a na koniec napoj bogow, ulubiony szampan, ktory schlodzony i podany z truskawkami jest pelen gladkosci i finezji.
Cukiernica srebrna, nigdy tu nie prezentowana ze srebrna lyzeczke do pobierania kostek cukru.
Maly pojemnik na kostki lodu, rowniez srebrny.Jego przeznaczenie moze byc rozne, w zaleznosci od potrzeb pani domu.
Porcelanowa lampa z pieknie wykonana podstawa upiekszona zlotem.Klosz szylam sama,poniewaz orginal byl nie do odratowania.Teraz stoi u mojej Lus w domu.
Porcelanowe talerzyki i kubki.To sa drobiazgi, ktore pieknie dekoruja stol w czasie sniadania.
Piekna porcelanowa rzezba przedstawiajaca trzy wilki polujace na jelenia.Teraz jest czas polowan, wiec licze na Wasza wyrozumialosc.
Rzezba pochodzi ze Znakomitej , bawarskiej wytwórnia porcelany: Porzellanfabrik Lorenz Hutschenreuther założonej w Niemczech w Selb w 1856 roku.Wytwórnia ta zarówno w przeszłości jak i dziś jest synonimem luksusowej porcelany. Obecnie należy do grupy Rosenthala.Kolekcjonerzy figurek doskonale znają fantastyczne prace utalentowanych projektantów pracujących dla tej fabryki.
Lustro oprawione w mosiadz.Ciezkie i eleganckie.Pomimo wielu dziesiatek lat zachowalo sie doskonale.
Mam calkiem spora kolekcje torebek Petit Point.To unikatowe , recznie robione i haftowane torebki, pochodzace z okresu secesji.Na zdjeciu ujelam zaledwie kilka z nich.Nastepnym razem pokaze Wam inne moje zbiory Petit Point.
Czesto widze w sklepach ze"starociami"artykuly pierwszej potrzeby z zycia elegantek XIX wieku.Ten zestaw do pielegnacji paznokci teraz sluzy dla mnie.Nawet jest polerka do paznokci.Wszystko oprawione w bursztynie.To byly czasy.Piekne i luksusowe.
Tej maszyny, ktora jest tylko atrapa,nie sposob pominac.To symbol moich pasji i mojego hobby, czyli krawiectwa.
I na koniec szampan .Zdjecie robocze.Zabralam go na maly jubileusz mojej przyjaciolki Lilian.W sobote swietowalysmy 10- lecie jej Atelier.Nie mialam okazji zrobic mu zdjecia na udekorowanym i zastawionym lakociami stole, poniewaz nikt tam nie robil zdjec.I byloby to w bardzo zlym guscie gdybym ja sie wychylila.Nikt nie lubi telefonow na stole w kameralnym gronie.
Lacze pozdrowienia.


















































